w gwarze od: 02-06-2007
ilość opublikowanych wiadomości: 106
punkty: -245
wizytówka w ludzie.gazeta.pl
Wydawałoby się, że moje galerie dźwiękowe, poświęcone muzyce sakralnej, a przede wszystkim liturgicznej i moje, również ubarwione materiałem dźwiękowym, teksty o artystach eurowizyjnych, to dwa różne światy, które oddziela wielka przepaść i których nic łączyć nie może.
Rzadko piszę o edukacji, bo sam już dawno szkoły pokończyłem, zaś mój synek ma jeszcze lat kilka do ich rozpoczęcia. Czasem jednak pojawiają się tematy o których nie sposób milczeć.
Zapanowała w naszym kraju moda na strach. Najsłynniejszy jest strach politpoprawnych przed wygaśnięciem "polskiego antysemityzmu".
Kiedyś czytelnik, pragnący zapoznać się z dziejami Śląska, tak Górnego, jak i Dolnego miał do wyboru tylko książki mocno zideologizowane. W wolnej Polsce ukazał się szereg prac teoretycznie lepszych. Między innymi ukazała się książka Wiesława Korty, zatytułowana Historia Śląska do 1763 roku. Niestety praca ta nie jest pozbawiona wszystkich mankamentów historii peerelowskiej.
Najsłynniejsza powieść Pamuka, Nazywam się czerwień, jest nieraz porównywana do Imienia Róży. Czytałem niejedną powieść, która była przyrównywana do dzieła Eco. Nazywam się czerwień jest jedyną powieścią, spośród czytanych przeze mnie, która na postawienie obok Imienia zasłużyła.
Skoro pisałem już w tym roku o festiwalu muzyki dawnej i festiwalu folkowym, przyszła kolej na tekst o imprezie poświęconej trzeciemu rodzajowi muzyki tradycyjnej, a mianowicie muzyce ludowej. W odróżnieniu od wspomnianych wyżej dwóch poprzednich artykułów nie będę dziś pisał o imprezie z krajowej czołówki, ale o lokalnym konkursie folklorystycznym w mojej okolicy.
Mniej więcej w połowie Wielkiego Postu listę serwisów na które wysyłam infa o nowych wpisach na swoich głównych blogach poszerzyłem o słynny Wykop.
Muzyka folk istnieje w naszym kraju od kilkudziesięciu lat. W jej rozwoju niebagatelna rolę odegrały festiwale folkowe, z których najważniejszymi były Mikołajki Folkowe w Lublinie i dwie imprezy dziś już nie istniejące: Folkfiesta i Tam gdzie biją źródła; . Pod koniec dekady dołączyła warszawska Nowa Tradycja.
Film "Konklawe", co rzadkie w świecie tak literatury, jak kina i telewizji przedstawia w całkiem niezłym swietle Rodryga Borgię, przyszłego papieża Aleksandra VI. Dzisiaj chciałbym przedstawić dziełko, które przedstawia tego hierarchę do cna eksploatując jego czarną legendę.
Wielkanocna galeria audiowizualna była poważna, skupiła się bowiem na utworach liturgicznych. Postanowiłem więc napisać jeszcze jeden tekst wielkanocno-muzyczny w znacznie lżejszych klimatach. Zainspirował mnie jeden z wielkanocnych wpisów na liście dyskusyjnej Folkowanie.
Jak już zapowiadałem, galeria pasyjna była ostatnią typowo dźwiękową. Niestety ta formuł się wyczerpuje, opierałem się głównie na wyszukiwaniu za pomocą altavisty, a ta wyszukiwarka niestety znajduje mi coraz mniej ciekawych wyników. Chociażby z tego powodu, dwie ostatnie galerie były chude i trzeba coś zmienić.
Już po raz piąty zabieram się do pisania o śląskiej Wielkanocy.
W ubiegłym roku napisałem tekst Popołudnie to nie noc, w którym piętnowałem obrzydliwy zwyczaj leniwych plebanów, polegający na odprawianiu nocnej Liturgii Wigilii Paschalnej w Sobotę po południu, przy świetle dziennym.
Kolejna opowieść o pustelnikach stylizowana na apoftegmat, a oparta na dowcipie
W tekście o Gorzkich Żalach wspomniałem, ze osobny tekst poświecę nabożeństwu poniekąd podobnemu, mianowicie Godzinkom o Męce Pana Jezusa. Jeśli chodzi o godzinki, to ten rodzaj paraliturgii, szczególnie popularny w naszym kraju, wywodzi się z modlitwy brewiarzowej, inaczej mówiąc z Liturgii Godzin, a konkretnie z tak zwanych małych oficjów.
Cokolwiek by nie powiedzieć, lewicowy, postmarksistowski socjolog Zygmunt Bauman jest postacią ważną w polskiej humanistyce.
Kolejna niby-bajka o nadgorliwości
To już będzie ostatnia typowa galeria dźwiękowa. Od Wielkanocy zmieniam nieco formułę cyklu. Zacznę dziś od polskich pieśni pasyjnych.
Kawał o bacy zmieniony nie do poznania
Ta litania jest najmłodszą spośród sześciu dopuszczonych przez władze kościelne do pełnego publicznego użytku.
Kolejne wschodnia opowieść w nieco dygresyjnej formie
No i stało się. 23 lutego odbyły się krajowe eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji, w formie koncertu pod nazwą Piosenka dla Europy. Zgodnie z moimi wcześniejszymi przewidywaniami, wygrała je niestety Isis Gee (na zdjęciu). Piszę niestety, bo jej utwór był mdły, nijaki, a aranżacja i choreografia prostacka. Nie ma najmniejszych szans na awans do finału.
Opowieść o nadgorliwym biskupie
Jako, że cykl galerii dźwiękowych cieszy sie dużą popularnością, zgodnie z zapowiedzią wracam do niego, aby przedstawić wiązankę melodii wielkopostnych. Ze śpiewami wielkopostnymi jest pewien kłopot. Polega on na tym, że w większości naszych kościołów już od Środy Popielcowej śpiewa sie nie pieśni postne, a pasyjne.