w gwarze od: 28-04-2010
ilość opublikowanych wiadomości: 18
punkty: -14
TAAAAM..., TAM, TAM, TAM, TAM..., TAAAAM..., TAAAAAAAAAAAAAAAAAAM! Nadszedł wreszcie długo wyczekiwany moment wręczenia tegorocznych Kryształowych Jąder.
Po żmudnych godzinach przedzierania się przez gąszcz zeszłorocznych premier, udało nam się wreszcie wyłonić tytuły, które najlepiej wpasowały się w nasze kategorie.
Nie ma lepszego powodu by reaktywować bloga niż zbliżające się wielkimi krokami Kryształowe Jądra 2010!!! W tym roku pojawią się nowe kategorie a szacowne gremium jury liczy sobie już dwóch członków. JUŻ W SOBOTĘ OGŁASZAMY LISTĘ NOMINACJI, tymczasem przypomnienie jak to było rok temu.
Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. To nie to co Heineken w Gdyni...
"Wystarczyło jedno proste filozoficzne pytanie - "a co jeśli rzeczywistość jest tylko snem" - by świat klęknął na oba kolana i szeroko otworzył buzię."
"Marzył mi się film w klimacie serialu, a raczej będący czymś w stylu jego pastiżu, tak żeby można było powspominać i trochę pośmiać się z samego siebie..." "Predators są schematyczni do tego stopnia, że nawet "czarny" umiera jako pierwszy.
Na samym początku było nas trzech, udało nam się wbić do przedziału z czterema dziewczynami, niby dobrze, jednak wprost proporcjonalnie do ilości wypitych piw, dziewczyny były coraz mniej zadowolone.
Konkluzja jest taka, że lepiej oglądać mecze o 3 miejsce. Urugwaj - Niemcy naprawdę było niezłym spotkaniem. Mecze o 3 miejsce zawsze są fajne, bo w nich obie ekipy nie mają już nic do stracenia i wrzucają na luz. W finale wszyscy biegają ze ściśniętymi pośladkami i potem tak to wygląda.
Tak jak przewidywałem Holendrzy wygrali z Duńczykami 2:0 chociaż ich gra nie była zbyt barwna i gdyby nie fikuśny samobój i przytomny Kuyt mógłby nawet paść remis.
No właśnie, wreszcie mamy drużynę, którą fajnie się patrzy, trudno już że są to Niemcy, grunt że pojawił się taki zespół. Loew miał świetną taktykę, na początku wpuścił rutyniarzy a jak zrobiło się 2:0 dawał szansę tym, którym chciało się grać - efekt 4:0 w pięknym stylu i Niemcy póki co zrobili najśmielszy krok w stronę Nike. I pomyśleć, że to wszystko bez Ballacka!
Z trzech dzisiejszych meczów dwa miały być hitami. Nie wyszło z tego za wiele.
Jak na pierwszy dzień nie wydarzyło się za wiele. Pamiętam jak dziś pierwszy dzień ostatnich mistrzostw i piękny mecz otwarcia z 6 pięknymi bramkami a potem blamaż naszych z Ekwadorem. Pamiętam też rok 2002 i sensacyjne zwycięstwo Senegalu. Pamiętam 98 i wygraną Brazylii oraz pięknego gola Hadjiego w meczu z Norwegią...
Jutro pierwszy dzień Mundialu - to taki moment na, który mnie podobni idioci, wierzący w czystość tej gry i dożycie sukcesów reprezentacji Polski, czekają 4 lata.
"Wygląda to trochę tak, jakby cały wysiłek twórców koncentrował się na "nie spieprzeniu" dorobku pierwszej części, a nie na zrobieniu czegoś jeszcze lepszego, jak nakazywałaby logika." "...jedna z nielicznych "perełek" na długiej liście tegorocznych Oscarów, film poruszający i traktujący o czymś daleko bardziej głębokim niż rozbrajanie bomb na pustyni."
"Ciacho to najzwyklejsza w świecie "głupia komedia", taka w typowo amerykańskim stylu." "To co dla widza miało być sztampową komedią romantyczną, okazało się pozbawioną błysku dłużyzną."
"Nie jest to film, w którym epickość przelewa się przez ekran, widz musi się jej doszukiwać samemu." "...Smith od zawsze uwielbiał droczyć się z konserwatystami. Czasami można odnieść wrażenie, że niektóre jego filmy powstały tylko po to by wkurzyć pewne środowiska..."