Czyli jak nie dać się zagłuszyć w tłumie randkowej gawiedzi i jak sprawić, by nasz profil na serwisach randkowych nie został pomijany bez wejścia, a co za tym idzie komentarza i oceny.
Głupi i żałosny tekst fana "amatorskiej" erotyki... Nie wiem co
miało by komukolwiek dać postąpienie zgodnie z tym przepisem na
sukces? Na pewno dużo e-maili od fanów, gorzej jeśli trzeba by było
się z nimi spotkać twarzą w twarz...