Wczorajszy mecz pomiędzy VFB Stuttgart a Unirea Urziceni miał zadecydować o tym, która drużyna awansuje do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Dlatego piłkarze powinni być skupieni od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. Jednak czasem potrzeby fizjologiczne okazują się silniejsze. Bramkarz gospodarzy, Jens Lehmann w czasie, gdy piłka była w grze(sic!) poszedł siku!