W odróżnieniu od Europejskiego Q-School (pisaliśmy o nim kilka dni temu), gdzie 30 najlepszych zawodników otrzymuje karty, w USA takich premiowanych miejsc jest tylko 25. Wydawałoby się, że to mała różnica ale dla wielu oznacza to jedno, jedyne brakujące uderzenie dzielące ich od największej ligi świata.